CD Koń - Pierwszy / Something Like Elvis



#товара: 12244711697

Все товары продавца: serpent-pl

Состояние Новый

Счет-фактура Я выставляю счет-фактуру НДС

Упаковка в фольге

Исполнитель Лошадь

Этикетка Антенна Крик

Год выпуска Две тысячи двадцать два

Количество материалов в выпуске Один

Материал КОМПАКТ-ДИСК

Название Первый

Количество 9 штук

  • Количество

  • Проблемы? Сомнения? Вопросы? Задайте вопрос!

    Koń - Pierwszy

    wytwórnia: Antena Krzyku, 2022

    nośnik: CD, format: CD, ilość nośników: 1

    digipack

    nr kat.:

    czas: 55:24

    Kupujesz od oficjalnego dystrybutora i wspierasz tym samym wydawcę i artystę!

    blues, postrock

    https://youtu.be/i6oUmB_Jvy8

    https://youtu.be/ydvH9lgsHic

    https://youtu.be/54oWUIwd1Wg

    Sławomir Szudrowicz - gitara rezofoniczna

    Asia Głubiak - perkusja

    Michał Fetler - saksofon barytonowy, saksofon basowy

    Jakub Królikowski - syntezatory

     

    1. Ekspansja 4:31

    2. Czworo w bryczce 5:30

    3. Aqua vita 8:51

    4. Antylopa 5:46

    5. Meduza 4:13

    6. Poscig w kukurydzy 5:28

    7. Nagly przyplyw jaskrawosci 8:56

    8. Pociag szalencow 4:32

    9. Moj wyglad zewnetrzny nie swiadczy o stanie faktycznym 5:31

    10. Szkatulka 2:07

     

    Na gitarze Sławomir Szudrowicz, którego znacie z SOMETHING LIKE ELVIS. Acid bluesowa przejażdżka po kosmicznych stacjach metra!

    Pan Winyl:

    Choć muzyki rockowej na tej płycie brak (no może tyciu tyciu), to jest to zjawiskowa muzyka. Jak sam Koń, który mówi, powiedział, to jest Acid Blues! Z charakterystyczną gitarą rezofoniczną i mocnym barytonowym saksem (Michał Feleter) . Piękne synthy (Jakub Królikowski) i perkusja do tego (Asia Glubiak) tworzą atmosferę jak na międzyplanetarnej stacji metra!

    Info wydawcy:

    Pędzel pięknie opisał to co nasze pokolenie czuje w sferze ideolo, natomiast ja postaram się Państwu powiedzieć o sferze muzycznej. Gdy dostałem pierwszą demówkę Something Like Elwis był to czas dziwny. Muzyka niezależna była łączona z polskim punkiem. To dla niektórych zespołów było wygodne, zaś dla innych, tych, które nie były z ową sceną związane, krzywdzące. Nie było im najłatwiej zaistnieć bez podwieszenia pod pankowców. Z SLE to się jednak udało i przez lata z zadowoleniem obserwowałem to co robią ekselwisi. Potem przyszły bardzo ciekawe płyty Javvy, you.Guru. Też jakby rzeczy z innego muzycznego świata. Gdy Sławek zagadnął o swój zespół KOŃ nawet się nie zastanawiałem. To, jak w pozostałych grupach, muzyka kompletna. Coś co przytrafia się raz na milion.

    Za wspaniałą oprawę graficzną odpowiadają Gabriela i Michał Sitkiewiczowie.

    0